Gdy tylko ich zobaczyłyśmy stanęłyśmy nieruchomo.Ness odłożyła gitarę i z podekscytowania chwyciła kurczowo moją dłoń co mnie zabolało.Gdy się ocknęłam Harry stał przedemną uśmiechając się szeroko.
-Ładnie śpiewacie-powiedział patrząc na mnie później z powrotem na Nessi.
-Dziękujemy-powiedziałam słodko się uśmiechając.
-Nicole może przedstawisz nam swoją koleżankę?-wtrącił Niall.
-Tak tak...to jest(spojrzałam na Ness)...Moja najlepsza przyjaciółka Nessi-powiedziałam uśmiechając się szeroko.Chłopcy przywitali się z nią oraz ze mną uściskami i postanowiliśmy spędzić jakoś ten dzień.Chłopcy nagrywali a my ich słuchałyśmy.Gdy tak sobie śpiewali a ja zaczęłam tańczyć wraz z Ness.Gdy skończyli nagrywać poszliśmy do jakiegoś pokoju gdzie chłopcy zaczęli wariować.
-Widzieliśmy że tańczycie-wypowiedział się Louis.
-Tak...to znaczy Nicole tańczy ja nie...ona uczy tańczyć czasami uczy też mnie-uśmiechnęła się Ness.
-Ona gra na gitarze-powiedziałam.
-A ona śpiewa i gra też czasami na klawiszach-powiedziała.
-Ona też śpiewa-wskazałam na nią palcem i wybuchnęłyśmy śmiechem bez żadnego powodu.
-Nicole uczy tańczyć?-otworzył usta Zayn.
-Tak uczę tańczyć tutaj w tym budynku tylko że na 12 piętrze-uśmiechnęłam się.
-Wiesz bo...nasz choreograf odszedł i szukamy kogoś nowego więc...może ty byś nam pomogła?-zapytał nieśmiało Liam.
-Tak jasne...może już jutro?-zaproponowałam.
-Suuper tylko o której?-wtrącił Harry.
-Nie wiem o której wam pasuje?
-Najlepiej gdzieś tak o 10:00-powiedział Li patrząc w telefon-Pasuje ci?-spojrzał na mnie.
-Tak jasne idealnie-powiedziałam.
-Okej to jesteśmy umówieni.Jutro godzina 10:00 tutaj 12 piętro.
-Yeppp-przytaknęłam.Zakończyliśmy tą rozmowę i zaczęły się wygłupy.Około godziny 20:00 chłopaki odstawili nas do domów.
-Już jestem!-krzyknęłam z korytarza.
-Okey...chcesz coś zjeść?-usłyszałam odpowiedz.
-Jasne.Idę się wykąpać i zaraz przyjdę!
-Okey-usłyszałam i ruszyłam na górę.Weszłam do łazienki i wzięłam prysznic myśląc o dzisiejszym dniu.Gdy już wyszłam z pod prysznica ubrałam się w piżamkę i zeszłam na dół do Jonathana.Na stole stały przygotowane gofry a on zajadał się nimi przed telewizorem.Usiadłam obok niego.Oglądaliśmy jakiś film i zajadaliśmy się goframi.Razem poszliśmy spać.Obudziłam się o 8:30.Za półtorej godziny mam próbę z chłopakami więc poszłam się szykować.Jonathan był już w pracy.Poszłam do łazienki i odświeżyłam się.Uczesałam niedbałego koczka i ubrałam się.Wyszłam z domu,wsiadłam do samochodu i po kilku minutach byłam już na miejscu.Weszłam do budynku a windą wjechałam na 12 piętro.Weszłam do sali.Było za pięć dziesiąta więc chłopcy zaraz powinni być.Poszłam do łazienki.Gdy wróciłam w sali stała cała ich piątka.
-Hej-powiedziałam.-Heeeeej!-wykrzyknęli wszyscy razem.
-Idźcie się przebrać i spotykamy się tutaj za 10 minut-powiedziałam i wskazałam na szatnię.Sama poszłam przebrać się w coś wygodnego.Ubrałam się w to w czym zawszę tańczę.Gdy weszłam na salę oni już tam stali.Włączyłam muzykę i zdjęłam bluzę.Zostałam w samych dresach i staniku sportowym.Uśmiechnęłam się łobuziesko i zaczęłam tańczyć.Gdy wytańczyłam im cały układ stali jak wryci.Zaczęłam pokazywać im niektóre z kroków bo wszystkiego tańczyć nie będą bo na scenie i tak zaczną się wygłupiać.Przetańczyliśmy to czego ich nauczyłam i nim się obejrzeliśmy było 14:00.Chłopcy musieli już niestety iść a ja przyjęłam następną grupę taneczną.Gdy wymieniła mnie Mery wróciłam do domu.Jonathan już wrócił a ja chciałam z nim pogadać.
-Ji...
-Ymhmmm....
-Chciałabym zaprosić Harrego na obiad taki wspólny...
-Dobrze możesz go zaprosić postaram się być miły-przerwał mi uśmiechając się...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz