***********
*Oczami Ness*
Przebudziłam się wraz z dźwiękiem budzika.Przetarłam oczy i westchnęłam.
-To chyba jednak nie był sen-mruknęłam uśmiechając się pod nosem i przypominając sobie wczorajszy dzień spędzony z Niallem.Wzięłam telefon do ręki a na jego ekranie ukazał się sms.
-"Heeeeeeeey! mam dla cb ważną wiadomość! przyjdź do domu chłopaków jak tylko wrócisz z pracy! AAAAAAAAAAAAAAAAAAA! KC ~Nicole ♥"-uśmiechnęłam się i wygramoliłam z łóżka.Poszłam do garderoby i wybrałam coś do pracy.Praca w sklepie muzycznym może nie była cudownie płatna ale zarabiałam tyle ile potrzebowałam.Odbyłam poranną toaletę i zleciałam na dół na śniadanie.Zjadłam płatki z mlekiem i spokojnie, spacerkiem udałam się do pracy.W sklepie jak zawsze tłok.W pierw jeden cię woła to zaraz drugi krzyczy że do niego nie przychodzisz.Ugh...szału można dostać.I tak uleciało 6 godzin pracy.Była 15:11 gdy wyszłam ze sklepu.Ruszyłam w kierunku domu chłopaków.Założyłam słuchawki na uszy i pod domem byłam po 10 minutach.Podeszłam do drzwi i zapukałam.Otworzył Niall.
-Oooo hey!Ślicznie wyglądasz...-uśmiechną się.
-Dziękuję-zarumieniłam się lekko.Staliśmy w ciszy.Patrzyłam mu prosto w oczy-wpuścisz mnie czy będziemy tak stać i się na siebie patrzeć-szturchnęłam go.
-Na ciebie mógłbym patrzeć cały czas-mrukną.
-Co mówisz bo nie słyszałam?...-uśmiechnęłam się lekko bo nie wiedziałam co dokładnie powiedział.
-Nie, nie...nic, wejdź-uśmiechną się szeroko i otworzył przede mną drzwi.Weszłam.
-Przyszłam do Nicole...jest na górze?-zapytałam trzymając rękę na jego ramieniu.
-Tak-posmutniał lekko.
-Później do ciebie przyjdę-cmoknęłam go w policzek i czmychnęłam na górę.
*Oczami Nicole*
Byłam strasznie podekscytowana.Czekałam na Nessi.Muszę jej to powiedzieć jako pierwszej! Już 15:27 powinna już być.Niecierpliwiłam się.Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi po schodach i biegnie przez korytarz zaraz po tym drzwi otworzyły się z impetem.
-Nic co chcesz mi powiedzieć?-zapytała podekscytowana.
-Ja...ja i Harry jesteśmy oficjalnie razem-oznajmiłam a ona otworzyła szerzej oczy i pisnęła.
-Wiedziałam! Wiedziałam że się wam uda!-cieszyła się.Skakałyśmy jak opętane po pokoju gdy wszedł Harry.Nass rzuciła mu się na szyję.
-Nareszcie!-zaczęła go ściskać najmocniej jak potrafiła.Chłopak nie wiedział o co chodzi.Popatrzył na mnie pytająco a ja tylko się uśmiechnęłam.Chyba jeszcze nie załapał.
-Ness...o co chodzi?-lekko ją od siebie oddalił.
-Nie wiesz o co chodzi? Przecież jesteście razem!-krzyknęła.Harry tylko się zaśmiał.
-Też się cieszę!-uśmiechną się i podszedł do mnie dając soczystego buziaka.
-To co może pójdziemy powiedzieć reszcie?-zaproponowałam.
-Jasne-uśmiechną się lekko.Zeszliśmy we trójkę na dół.Nikogo tam nie było.
-Narada za 3 sekundy!-krzykną Harry a zaraz po kolei w rządku przed nami ustawili się Louis,Liam,Zayn,Niall i Eve.
-Chcieliśmy wam coś ogłosić...-zaczęłam.
-ONI SĄ RAZEM!-wrzasnęła Ness przytulając nas i znów zaczęła skakać po pokoju.
-Serio?-zapytał Lou.Twierdząco pokiwaliśmy głowami a po domu rozległ się wrzask zachwytu.Wszyscy krzyczeliśmy i wariowaliśmy.Świetna zabawa.Gdy już się uspokoiliśmy chłopaki zasiedli przed telewizorem a ja, Ness i Eve poszłyśmy robić kolację.Zdecydowałyśmy się na ryż z truskawkami.po 30 minutach wszystko było ustawione na stole więc wszyscy zasiedliśmy do jedzenia.Szczerze mówiąc było wyśmienite.Po skończonym posiłku udaliśmy się z Harrym do sypialni na górę a Ness zniknęła gdzieś z Niallem.Harry poszedł wziąć prysznic.Więc ja skorzystałam z okazji i wyjęłam paczkę fajek z torebki.Wyszłam na balkon i zapaliłam.Zaciągając się dymem myślałam na dym jakie szczęście mnie spotkało że mam Harrego.Może wreszcie moje życie się zmieni.Straciłam rachubę czasu.Poczułam objęcie w talii.
-Kochanie skończ z tym...-mrukną loczek.
-Skończę...nie teraz ale obiecuję ci że kiedyś, specjalnie dla ciebie skończę z tym-pogłaskałam jego policzek.
-Dziękuję-szepną, smyrając nosem moją szyję.-Chodź do środka...zimno jest.
-Dobrze-mruknęłam i wypaliłam peta do końca rzucając go gdzieś za barierkę.Weszliśmy do pokoju.
-Chodź rozpakujemy twoje rzeczy do szafy-zaproponował.
-Ale Harry ja...
-Żadnych ale! Będziesz mieszkać ze mną...znaczy...mam nadzieję że się zgodzisz-uśmiechną się do mnie.Lekko pokiwałam głową na tak a on chwycił mnie za rękę.-Więc chodź rozpakujemy cię.-powiedział i ruszyliśmy w kierunku garderoby.
*Oczami Ness*
Niall był jakiś nieobecny przy kolacji.Postanowiłam z nim porozmawiać.
-Niall...?-zapukałam lekko uchylając drzwi od jego pokoju.Siedział na parapecie patrząc w okno.Podeszłm do niego i mocno przytuliłam.-Niall...co jest?-szepnęłam.-Co się dzieję?
-Nic takiego Ness...
-Niall przecież widzę...o co chodzi? Popatrz na mnie-odwrócił głowę w moją stronę-Czy chodzi o mnie?-zapytałam.
-Nie...znaczy tak...znaczy częściowo, tak jakby-spuścił wzrok-Chodzi o to że podobasz mi się Nessi ale wiem że nie jesteś gotowa na nowy związek...minęło kilka dni od śmierci Victora i...
-Czekaj Niall...-przerwałam mu-Nawet mnie nie zapytałeś.Owszem czuję się źle po stracie Victora bo kochałam go ale to nie znaczy że nie mogę pokochać drugi raz-uśmiechnęłam się lekko-Owszem może nie dam rady próbować teraz ale chcę...chcę i to właśnie z tobą chcę się związać-pogłaskałam go po policzku-chciałabym jednak byś poczekał...nie wiem ile, miesiąc...a może tylko dwa tygodnie...obiecuję że jeżeli poczekasz na mnie jeszcze trochę będę twoja ale na razie...sam dobrze mnie rozumiesz...muszę sobie wszystko poukładać a gdy wszystko będzie już okey powiem ci...chyba że sam się domyślisz-lekko uśmiechną się po moich słowach.Musnęłam czule jego usta-ale na razie trochę poczekaj-szepnęłam.-Będę czekał ile będzie trzeba...zawsze będę czekał-mrukną i przytulił mnie do siebie.Wstał z parapetu i pociągną mnie za rękę.Usiedliśmy na łóżku a on chwycił gitarę.W moich oczach pojawił się iskierki a o uszy obił się dźwięk lekko szarpanych strun do przygrywki z piosenki "Moments"...
*******