************
*Oczami Niall'a*
Obudziłem się o 8:20.Sobota rano.Ness słodko sobie jeszcze spała.Przypomniałem sobie słowa które wczoraj mi powiedziała.Uśmiechnąłem się pod nosem.Wstałem i zrzuciłem z siebie piżamkę po czym przebrałem się w dresy i t-shirt i zbiegłem na dół.
-Hey Nialler!-pomachała mi Nicole-Ness wyszła wczoraj do domu czy nie?-zapytała.
-Nie...spała u mnie-uśmiechnąłem się lekko.
-Czy wy...?
-Nie,nie! spokojnie!-wszystkiemu zaprzeczyłem bo wiem co miała na myśli-Powiedziałem jej że mi się podoba...powiedziała że ja jej też ale prosiła żebym zaczekał...
-Niall nie bądź na nią zły...proszę.
-Nie potrafiłbym...rozumiem ją...zawsze będę na nią czekać.To jej obiecałem-uśmiechnąłem się lekko a ona mnie przytuliła.
-Dziękuję Niall...wiele dla niej zrobiłeś-pogłaskała mnie po policzku i wyszła z kuchni.Postanowiłem że zrobię jej śniadanie.Złapałem za dwa jajka (BEZ SKOJARZEŃ!) i rozbiłem na patelni.Tak o to w krótkim czasie powstała moja specjalność czyli jajecznica.Zrobiłem też herbatę i stawiając wszystko na tacy zaniosłem do pokoju.Ness już nie spała.Leżała tylko w łóżku i się uśmiechała.Podszedłem i podałem jej śniadanie.
-Niall nie musiałeś!-poczochrała moje włosy.
-Ale mogłem i chciałem.
-Dziękuję-cmoknęła mnie w policzek.
-Jedź,jedź szybciutko bo spóźnisz się do pracy!-powiedziałem kierując się w stronę łazienki.
-Okey dziękuję że mi przypomniałeś!-krzyknęła gdy byłem już za drzwiami.Dzisiaj mamy koncert z chłopakami o 16:00 na arenie O2.Postanowiłem wziąć prysznic więc odkręciłem wodę i wszystko potoczyło się szybko.
*Oczami Ness*
Niall zrobił mi pyszne śniadanie ale niestety muszę się wygramolić z łóżka i iść do Nicole po jakieś ciuchy.Z tego co wiem ma dzisiaj wolne więc na szczęście jest w domu.Zaniosłam tackę na której były naczynia na dół i wstawiłam wszystko do zmywarki a następnie udałam się do przyjaciółki.Lekko zapukałam do drzwi będąc już na górze.
-Proszę-usłyszałam i lekko uchyliłam drzwi.Nic stała w łazience i robiła makijaż a Hazzy nie było.
-HEY!-krzyknęłam.
-Hey co tam?-zapytała wychodząc z łazienki.
-Potrzebne mi jakieś ciuchy do pracy.Pożyczysz mi coś?-zapytałam drapiąc się po karku.
-Jasne-odparła z uśmiechem i skierowała się w kierunku szafy.Pogrzebała chwilę i za chwilę wygrzebała czarne rurki,sweterek i jakieś dodatki.Szybko przebrałam się z dresów i koszulki Nialla w rzeczy wybrane przez Nic.
-Dziękuję ci kochana-uścisnęłam ją-okey ja lecę bo się spóźnię! PA!-krzyknęłam będąc już za drzwiami.
-Pa!-usłyszałam odpowiedzi i poszłam do sypialni Nialla po telefon i inne takie.
-Ślicznie wyglądasz-usłyszałam przekraczając drzwi do pokoju.
-Dziękuję-zarumieniłam się lekko i w pośpiechu chwytałam wszystkie moje rzeczy.
-Zawsze tak wyglądasz-uśmiechną się blondas-nie śpiesz się tak podwiozę cię-przytrzymał mnie.
-Naprawdę?Dziękuję Nialler-uściskałam go-to możemy już iść?
-Tak chodź-powiedział i wyszliśmy z domu.
*Oczami Nicole*
Ness wyszła dość szybko a ja że skończyłam robić makijaż postanowiłam się przebrać.Szybko wybrałam coś z szafy.Postanowiłam że przejdę się do galerii.Chłopcy mają dzisiaj koncert ale w domu było zbyt cicho.Czy nikogo tu niema oprócz mnie?Harry pojechał na spotkanie z Gemmą bo przyjechała do miasta a reszta...nie wiem.Zeszłam na dół i napisałam na karteczce że wyszłam a następnie przyczepiłam ją na blat w kuchni.Zrobiłam ostatnie poprawki przed lustrem i chwyciłam klucz zarówno od domu jak i od samochodu i otworzyłam drzwi wychodząc.Od razu na kogoś wpadłam.Szybko podniosłam głowę i aż zaparło mi dech w piersiach.-Jonathan...?